albo mi z nudów odwala i szukam lepszej opcji na zjedzenie tego samego papu hehehe
...a wyszło oczywiście z nudów i rutyny bo pociołem dziada w 2/3 centymetrowe kawalki
/dłuższe fajnie wyglądają ale ciężko je się je/ ...czyli wzdłuż a nie wszerz jak zawsze ...i taka mnie beka złapała ze w sumie mi nigdy przez myśl nie przeszło żeby tak zrobić
prosty patent a zmienia wszystko ...serio
filet z kury dobrze obsmazony z ziołami, musztardą, papryką chilli i czosnkiem
...pod koniec smazenia dorzucam garść pestek słonecznika i dyni
sos śmierdziel-winegret /muszrda, cytryna, czosnek, oliwa, cukier, zioła
+ dobry makaronik i oliwki i gotowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz